siemanko , jestem Szczur , dziaram już kilka lat . Moja historia hym chyba klasyczny przypadek , chłopaka z ławki , który miał cel zostawić coś po sobie , a nie zostać na ławce . Na samym starcie pracowałem na kuchni i rysowałem obok na bloczkach czekowych , by dostać się na praktyki , na które finalnie i tak mnie nie przyjęli … próbowałem swoich sił chyba w każdym studio w stolicy , aż pyklo ( jak mnie wywalali drzwiami , to wchodziłem oknem ). Od momentu przyjęcia na praktyki do dnia dziejeszego ciężko zasuwam , by tatuaże ale i ja sam był co raz to lepszy . Pozrowki!