Lirka, Ewelina i Octopussy

Historia jednego tatuażu paź 28, 2020
Odważny, kontrowersyjny, bezkompromisowy. Z jednej strony jest groźny i potężny jak kraken, z drugiej przesiąknięty erotyzmem jak ośmiornica z hentai porn. Zamienia klasyczne, łatwe w odbiorze piękno nagiego kobiecego ciała w coś drapieżnego i perwersyjnego. Idealnie oddaje moją osobowość i to jest w nim najlepsze.

Jak opiszecie ten tatuaż?

Lirka: Hmm motyw tatuażu jest jeden, dobitny- wielki kraken z głową na podbrzuszu Eve (śmiech).

Ewelina: Odważny, kontrowersyjny, bezkompromisowy. Z jednej strony jest groźny i potężny jak kraken, z drugiej przesiąknięty erotyzmem jak ośmiornica z hentai porn. Zamienia klasyczne, łatwe w odbiorze piękno nagiego kobiecego ciała w coś drapieżnego i perwersyjnego. Idealnie oddaje moją osobowość i to jest w nim najlepsze.

Kto wpadł na pomysł takiego projektu?

Lirka: Pomysł na tatuaż wyszedł od Eweliny, która początkowo wrzucała zdjęcia inspiracji na grupy na Fb. Post ten zobaczył Karol Szczygieł (red. właściciel studia Czarne Złoto, w którym dziara Lirka) i polecił mnie...no i jakoś tak poszło (śmiech). Już wtedy się bardzo napaliłam, a po konsultacjach z Eweliną nie mogłam się doczekać dnia sesji. Lubię tego typu tatuaże, gdzie większość wzoru trzeba wykonać bezpośrednio na kliencie, dopasować do anatomii. To zmusza do myślenia i daje dużo radości. Zresztą...fajnie tatuuje się motywy, które chętnie widziałoby się też na swoim ciele.

Ewelina: To był mój pomysł. Poprzednio miałam w tym miejscu inny tatuaż, którego chciałam się pozbyć ze względu na jego dość ponurą historię. Mogłam po prostu go usunąć, ale spodobał mi się pomysł zrobienia epickiego coveru, z którego dla odmiany mogłabym być dumna. Miał wyrażać pewność siebie, siłę i potęgę. Kraken idealnie pasował kształtem na tę część ciała, więc ostatecznie zdecydowałam się właśnie na ten wzór.

Ile trwało dziaranie?

Ewelina: Zaskakująco krótko, jak na rozmiary tatuażu. Udało się zmieścić w dwóch sesjach, łącznie około czternastu godzin.

Lirka: Ewelina jest jak skała! Na pierwszy ogień poszły zarysy i sam łeb krakena, na drugiej sesji zrobiłyśmy macki. Nie wierzyłam, że tak szybko to pójdzie.

Czy któraś część Octopussy była trudna do wydziarania?

Ewelina: Myślę, że to bardziej pytanie do Lirki. Dla mnie cały proces był fantastyczny, od początku do końca. Uwielbiam ból, uwielbiam testować granice mojej wytrzymałości. Traktuję też moje ciało, jako swego rodzaju dzieło sztuki i wprowadzanie kolejnych modyfikacji sprawia mi niesamowitą satysfakcję. Wreszcie cieszyłam się, że poprzedni tatuaż nareszcie zniknie z mojej skóry. To było bardzo głębokie i złożone przeżycie, jedyne w swoim rodzaju.

Lirka: To zasługa  klientki, ale... nie było ciężkich miejsc. Cały  czas tatuowało mi się bardzo komfortowo. No wiadomo-pachwiny czy boki ciała do przyjemnych nie należą, ale starałam się tak rozplanować pracę, żeby oszczędzić dyskomfortu.

Kobiety interesuje, czy dziaranie części intymnych boli i jaki to ból?

Ewelina: Ból jest przenikliwy i dość intensywny, to jednak bardzo unerwiona okolica. Ale nic, czego nie dałoby się wytrzymać. Chwilami to było nawet przyjemne.

Lirka: Dosyć często zdarzało mi się robić miejsca intymne i szczerze mówiąc zaskakujące jest to, że zwykle bardzo dobrze się je tatuuje, a klientki nie skarżą się na duży ból. Przy odpowiednio mocnym naciągnięciu skóry jest całkiem spoko. Jedyne utrudnienie jest takie, że lepiej nie zostawiać sobie whipowania na wzgórku łonowym na sam koniec. Nawet, jeśli skóra jest dobrze ogolona, to po kilku godzinach często włoski zaczynają się "wykluwać”, przez co cieniowanie może być utrudnione i mniej przyjemne.

Czy wiedziałyście od razu jaki będzie efekt końcowy?

Lirka: Właściwie to tak. To był dla mnie jeden z tych projektów, kiedy słyszysz pomysł i od razu masz w głowie to, jak będzie wyglądał tatuaż. Choć nie powiem, sam efekt końcowy jednak był dla mnie zaskoczeniem, cieszę się, że siadło zgodnie z zamysłem.

Ewelina: Nie wiedziałam, miałam tylko ogólny zarys. To był mój pierwszy tatuaż, gdzie nie widziałam na początku gotowego projektu.

Jesteście zadowolone?

Lirka: Bardzo!

Ewelina: W stu procentach. Nie tylko ma całą tę symbolikę, na której mi zależało, ale też przy tym epicko wygląda. Jest żywy, rusza się, zmienia kształt. Jest jak część ciała. Nie tylko wykorzystuje jego powierzchnię, ale stanowi z nim całość. Myślę, że Lirce udało się stworzyć coś naprawdę wyjątkowego.

Z jakimi spotkałyście się reakcjami na ten tatuaż?

Ewelina: Patrząc po komentarzach, zauważyłam, że mój kraken budzi bardzo skrajne emocje: dla niektórych jest totalnie odpychający, dla innych szalenie seksowny.

Lirka: Tatuaż dosyć mocno obleciał Internet, a komentarze na polskich i zagranicznych witrynach były naprawdę różnorodne. Szczerze mówiąc od początku spodziewałam się ostrej "gównoburzy", jakby nie było jest to mocno kontrowersyjny motyw. O dziwo, komentarze były głównie pozytywne. Choć mogę stwierdzić jedno- Polacy głupieją na widok odrobiny kobiecego ciała (śmiech).

A co na to Twój facet?

Ewelina: Mój facet sam na początku się wahał, ale mimo to mnie wspierał i był ze mną na każdej sesji. A teraz, kiedy tatuaż jest gotowy, oboje wiemy że należy do tej drugiej grupy i zdecydowanie było warto (śmiech).

Kobiety pewnie będą ciekawe czy przekłuwanie kolczyka w takim miejscu boli?

Ewelina: Co do kolczyka, nie bolał tak bardzo. Zagoił się w tydzień i ma fajne ficzersy. Każda kobieta powinna taki mieć (śmiech).

Fot.: NothingPhotos
Lilianna Rostek - Zobacz portfolio i zrób tatuaż
Lilianna Rostek - tatuażysta z Katowice. Portfolio tatuaży, wzorów, informacje kontaktowe.

Tattooartist.pl

TattooArtist.pl to serwis skupiający najlepszych polskich tatuażystów. Podzielony jest na kategorie: tatuaż, wzór, tatuażysta i studio. Znajdziesz tu również wyrafinowane inspiracje i ciekawe treści.

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.