Michał Radłowski & Sebastian: wielka czaszka na plecach

Historia jednego tatuażu cze 17, 2020
Według mnie oczy wyrażają najwięcej i na nie zawsze kładłem największy nacisk. Wiedziałem, że to będzie pierwszy element, na który widz zwróci uwagę. Reszta to elementy, które mają dograć klimat i fajnie, że udało się je pokazać w odpowiedniej kolejności, że "dobrze się to czyta”, bo dużo prac traci na tym, że są zbyt chaotyczne albo wszystko jest pokazane na jednym planie i nie wiadomo, na czym najpierw zawiesić oko.

Jaka jest historia tego tatuażu? Kto wpadł na tak fajny pomysł?

Michał: Ja. Chciałem w końcu zrobić komuś całe plecy, wejść na większy format prac, żeby mieć coś konkretnego w portfolio i trochę się pod tym względem rozwinąć, więc zrobiłem projekt, wstawiłem na swoją stronę i tak dotarł do Sebastiana.

Sebastian: Michał zamieścił na swoim Facebookowym profilu projekt do wzięcia i tak się zaczęło. Przyznam się, że projekt zauważyła i podesłała mi żona. W 99% tatuaż jest wymyślony przez Michała, ja zaproponowałem niewielką zmianę.

Taki duży projekt pozwala odzwierciedlić dużo szczegółów. Dzięki temu całość robi niesamowite wrażenie. Czaszka ma wielkie oczy i na pierwszy rzut wcale nie widać, że nie ma szczęki tylko las. Czy wiedziałeś, że taki będzie efekt końcowy?

Michał: Według mnie oczy wyrażają najwięcej i na nie zawsze kładłem największy nacisk. Wiedziałem, że to będzie pierwszy element, na który widz zwróci uwagę. Reszta to elementy, które mają dograć klimat i fajnie, że udało się je pokazać w odpowiedniej kolejności, że "dobrze się to czyta”, bo dużo prac traci na tym, że są zbyt chaotyczne albo wszystko jest pokazane na jednym planie i nie wiadomo, na czym najpierw zawiesić oko.

Sebastian: Oczywiście inaczej nie oddałbym swoich pleców pod igły Michała.

Pamiętasz ile trwało dziaranie?

Michał: Sześć sesji żeby pokryć całe plecy i siódma żeby podociągać kilka detali. Nie potrafię policzyć ile łącznie godzin poświęciliśmy na te plecy, myślę, że od 40-50.

Bolało?

Sebastian: To zależy od tatuowanego miejsca i dnia. Były momenty, że nie bolało wręcz przyjemnie drapało, a były tez takie, w których bolało, tych chyba było więcej.

Czy, któraś cześć dziary była problematyczna do wykonania?

Michał: Dla mnie osobiście nie. Właściwie i samo dziaranie i przebieg sesji to czysta zabawa. Jarałem się na każdej sesji tym, że postać jest coraz lepiej widoczna i kawałek po kawałku powstaje z tego całość, i że w końcu wszystko jest w skórze a nie tylko na ekranie komputera. W dodatku materiał do pracy bardzo dobry, bo Sebastian świetnie znosił ból.

Jesteście zadowoleni?

Michał: Udało się przełożyć cały projekt, jedyne, co mi się tam gryzie to ilość pieprzyków, które trzeba omijać, ale tego się już nie przeskoczy. Powiedzmy, że jestem spełniony tak na 99%.

Jak ludzie reagują na Twoje plecy? Gdy już mają szansę je zobaczyć…

Sebastian: W pierwszym momencie, gdy pokazuje plecy zapada cisza, a po chwili następuje efekt „wow”. A w miejscach publicznych np. nad wodą czuje na plecach spojrzenia wszystkich wokół.

Zdradzicie ile kosztowała dziara?

Michał: Wziąłem za nią dużo mniej niż mógłbym (śmiech). Sam projekt był robiony bardziej do portfolio i żeby się wyszaleć, jako tatuator, bo jak wiemy czekanie na klienta, który wpadnie do studia i zrobi całe plecy w przeciągu roku dając wolną rękę zdarza się bardzo rzadko a ja bardziej od pieniędzy cenię rozwój i satysfakcję z pracy.

Michał Radłowski - Zobacz portfolio i zrób tatuaż
Michał Radłowski - tatuażysta z Kłodzko. Portfolio tatuaży, wzorów, informacje kontaktowe.

Tattooartist.pl

TattooArtist.pl to serwis skupiający najlepszych polskich tatuażystów. Podzielony jest na kategorie: tatuaż, wzór, tatuażysta i studio. Znajdziesz tu również wyrafinowane inspiracje i ciekawe treści.

Great! You've successfully subscribed.
Great! Next, complete checkout for full access.
Welcome back! You've successfully signed in.
Success! Your account is fully activated, you now have access to all content.